PDA

Zobacz pełną wersję : [P. obsoletus] złamany ogon usycha, co robić?


Piotr Michałowski
07-01-2009, 21:11
Witam. Dostałem jakiś czas temu tematowego węża ze skrzywieniem ogonka - był złamany, teraz ogon zbrązowiał, a przy przejściu między normalną barwą, a tą "zasuszoną" podbiegł krwią. Jak powinienem się dalej zachować?
Byłem z nim wcześniej w sprawie odbytu u weterynarza (inny temat - http://forum.dracomagazyn.pl/showthread.php?t=1582), on tez na nowo nabrzmiał. Czy to nawrót problemów, czy moze wystawianie jąder (samiec)?

slupczyk
07-02-2009, 10:23
no niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć nie widząc węza przydałoby sie jakieś foto...
no i wizyta u weta jak nieciekawie to wygląda

Piotr Michałowski
07-02-2009, 10:54
Wczoraj było złe światło do zrobienia fotki.
Teraz i tak wcale nie jakaś świetna, ale lepiej nie dam rady:

http://img190.imageshack.us/img190/2051/2oooo.jpg

http://img219.imageshack.us/img219/496/38036861.jpg

A odbyt nabrzmiały po dotknięciu delikatnym kurczy się i wraca do normy, więc to chyba wystawianie jąder? (słyszałem o czyms takim u samców, czy to prawda?)

slupczyk
07-02-2009, 11:08
niekoniecznie wystające jądra a wypadająca kloaka..(ze stresu bądź złych warunków w terra ale z tego co pisałeś wcześniej masz optymalne warunki)
a co sie działo z tym ogonem ktoś chciał go naprostować bo szczerze powiem nieciekawie to wygląda bym obstawiał martwice końca ogona. lepiej iść do weta i niech to zobaczy może i jeszcze pomoże kuracja antybiotykami.

Piotr Michałowski
07-02-2009, 11:18
Warunki są ok. Po ustaniu wszystkich objaw wąż przełożony został do urządzanego wcześniej terrarium, za ogrzewanie robi oświetlenie, bo sama żarówka daje temp. 27-30 stopni.
Wąż w poniedziałek jadł, czuje się dobrze, nawet macha ogonem, próbując odstraszać. Cała rzecz stała się jakoś na przestrzeni kilku dni, bo wcześniej nie widziałem niczego niepokojącego.
Czy wypadanie kloaki przy wyciąganiu węża (jedyna sytuacja stresowa) jest normalne? Bo raczej nie i jeśli to jest to, musi być jakaś przyczyna? Spytam się dziś jeszcze znajomego hodowcy zaraz przed udaniem się do weterynarza.

Piotr Michałowski
07-02-2009, 11:20
A z ogonem nie wiem co się działo. Do mnie wąż trafił ze skrzywieniem. Wąż miał podobno przytrzaśnięty ogon. Wątpię, żeby tamten był na tyle nierozważny aby próbować go prostować, chociaż wszystko możliwe. Janie robiłem nic, nawet specjalnie mocno go nie dotykałem.

Piotr Michałowski
07-02-2009, 13:53
Byłem u weta. Dostałem preparat regenerujący i hamujący dalszą martwicę (niestety nie pamietam nazwy - jeśli ktoś by chciał wiedzieć, to dowiem się i podam).
Pani weterynarz mówiła, że ogon można zostawić lub obciąć, więc uznałem, że to i tak mała końcówka i dla świętego spokoju zdecydowałem się ją amputować, bo był już ciemno-brązowa i twarda/sucha.
Teraz pozostaje smarowanie końcówki ogona podanym preparatem 2 razy na dobę.

Co do odbytu to lekarz na pewno zanegował wypadnięcie kloaki, może to być wystawianie hemipenisów (wcześniej pisałem o jądrach - przepraszam za błąd). Fakt faktem, ze coś podobnego - chwilowe powiększenie i zaróżowienie obserwuje przy wyciąganiu samca C. radiatus. Więc co myślicie? Jest to normalne? Oba węże nie są oswojone i denerwują się przy dotykaniu.