PDA

Zobacz pełną wersję : Przekarmione węże


krzymko
01-01-2010, 21:05
Witam,
wszędzie gdzie ktoś pisze o karmieniu węży, są rady, żeby nie przekarmiać gadów. Niestety nikt nie pisze jak rozpoznać, że się swojego pupila przekarmia. Jak to rozpoznać? Mam małe tajwany, a opisy karmienia dotyczą przeważnie dorosłych osobników, więc można powiedzieć, że karmię je "w ciemno". Nie wiem czy nie daję im za mało /raczej nie, bo nie zachowują się tak jakby były głodne/, czy za dużo. Jak poznać, ile im wystarczy?

Pozdrawiam

slupczyk
01-02-2010, 01:34
może bezpośrednio nie odpowiem na twoje pytanie ale powiem co ja myślę o karmieniu.
a więc karmiąc młode węże wiele osób mówi że karmić na maxa tyle ile zdoła zjeść, ponieważ wąż w tym okresie ma szybsza przemianę materii i szybciej rośnie, i właśnie jest tutaj moja uwaga co do takiego karmienia a mianowicie w naturalnym środowisku wąż nie ma tak łatwo i nigdy nie zjadłby takiej porcji jaką my jesteśmy w stanie mu zafundować ( a dążymy do tego żeby w terra były warunki najbliższe warunków panujących w naturze). Druga moja uwaga co do tego karmienia, właśnie przy takim obfitym odżywianiu wąż szybko rośnie a dokładniej w zaskakującym tempie przyrasta tkanki kostnej która jest podatna bardziej na jakiekolwiek deformacje, odporność węża także jest mniejsza w pierwszej kolejności jest budowana tkanka kostna mięśniowa a w późniejszej kolejności wzmacniany jest układ immunologiczny. Po trzecie regularne karmienie mniejszymi posiłkami przyzwyczaja układ pokarmowy węza do jego poprawnej pracy w przyszłości.
może powiem jak ja karmie młode pmb
zaraz po urodzeniu jakieś pierwsze 4 posiłki to jest jeden biegusek raz na tydzień, później jest to większa mysz także raz na tydzień, jak widzę że wężyk jest podrośnięty wskakuje na większą karmę albo zwiększam ilość np 3 myszy ale przy takich posiłkach zwiększam odstęp pomiędzy nimi np co 10 dni dorosłe węże karmie maksymalnie dużymi ofiarami raz na miesiąc, jeszcze robię raz w roku dorosłym osobnikom głodówkę trwająca 2,5-3 miesięcy.

wiem że na tym forum mogę napisać co myślę......
i mam nadzieję że inni też napiszą co robią ze swoimi gadzinami tak naprawdę a nie będą wklejali gotowych fragmentów z książek

Piotr Michałowski
01-03-2010, 00:57
Ja swojego młodego Tajwana karmiłem jednym biegusem raz w tygodniu. Mimo tego wąż aktywnie poszukiwał pożywienia, zacząłem podawać po 2 biegusy, zwiększając wielkość karmy proporcjonalnie do wielkości węża.

Wąż po zjedzeniu 2 myszek zachowywał się różnie - albo nadal rozglądał się za pokarmem albo się chował. Zdarzało sie też, że po 1 sztuce odmówił (w okresie przed wylinką - mysz była trochę większa niż zazwyczaj).
Przy karmieniu raz na tydzień wąż wydalał odchody po ok. 4 dniach.

Po kilku miesiącach przy wielkości ~90 cm zauważyłem, ze wąż zrobił się troszkę bardziej "kluskowaty", począłem karmić go raz na 2 tygodnie. Nadal podaję po 2 gryzonie nieco grubsze niż wąż. Czasem zamiast co 2 tygodnie, daję jeść co 3.
Raz zdarzyło mi się podać 3 szczurki zamiast 2, gdy inny wąż odmówił posiłku. Wtedy jednak wąż za bardzo się napchał i po ok. 7 dniach zwrócił nadtrawiony szczurzy ogon, reszta strawiona prawidłowo.
Inne połozowate karmię zawsze tak samo, jeden z nich - niejadek dostawał 1 mysz raz na tydzień, przy kolejnej odmawiał.

Sądzę, że większość węży sama potrafi pokazać ile chce zjeść. Trzeba jednak zachowac umiar, te bardzo łakome trzeba pilnować.

Przy węzach połozowatych zawsze najlepiej jest odawać pokarm mniejszy a w większej ilości - 2 myszki zamiast jednego spasionego szczura.

To moja opinia. Nigdy nie żałowałem tego jak karmie. Węże ładnie rosną. Uważam, ze napychanie ich na siłę jest bez sensu.

Rafał Tobiasz
01-14-2010, 21:18
Witam,
wszędzie gdzie ktoś pisze o karmieniu węży, są rady, żeby nie przekarmiać gadów. Niestety nikt nie pisze jak rozpoznać, że się swojego pupila przekarmia. Jak to rozpoznać? Mam małe tajwany, a opisy karmienia dotyczą przeważnie dorosłych osobników, więc można powiedzieć, że karmię je "w ciemno". Nie wiem czy nie daję im za mało /raczej nie, bo nie zachowują się tak jakby były głodne/, czy za dużo. Jak poznać, ile im wystarczy?

Pozdrawiam

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z terrarystyką zostałem nauczony zasady, że jednorazowy posiłek nie powinien mieć większego obwodu niż obwód węża w najgrubszym miejscu. Zasada ta tyczyła się Boa dusicieli i karmienia raz w tygodniu. W gruncie rzeczy trzymam się tego od lat. Jeśli po pierwszym gryzoniu zgrubienie na ciele węża jest minimalne to podaję drugiego gryzonia - wielkość na oko - tak żeby było dobrze.

Z każdym gatunkiem jest trochę inaczej, również pojęcie przekarmiania bywa różnie rozumiane. Wiele gatunków węży trzymanych w terrariach po karmieniu czeka na ciąg dalszy - co nie znaczy, że trzeba je dalej futrować :)

Zasadniczo lepiej nie doprowadzać do stanu, w którym wąż nie jest się w stanie swobodnie przemieszczać lub co gorsza nie jest się w stanie zwinąć (często obserwuje takie praktyki u niektórych hodowców P. tygrysich).

Proponuje trzymać się zasady, że po karmieniu zgrubienie na ciele powinno być zauważalne ale nie bez wyraźnej "bańki". Tak karmione węże powinny rosnąć zgodnie z normą i cieszyć się solidnym zdrowiem i długim życiem.

Oczywiście ostatecznie każdy hodowca robi to po swojemu i nikt nigdy nikogo do swoich racji w pełni nie przekona. Praktyka czyni mistrza jak to mawiają :)