Wróć   forum.dracomagazyn.pl > Forum - Terrarystyka > Węże jadowite

Serwis współpracujący:

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 07-20-2008, 18:03   #1
Thonny
nowo zarejestrowany
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Wiek: 37
Domyślnie B.gabonica - jak to z nimi jest ??

Witam, na wstępie może powiem, że nie posiadam żadnego jadowitego węża i moja wiedza o nich jest znikoma w porównaniu do urzędujących tutaj ludzi
Chodzi mi mianowicie o piękne węże gatunku B.gabonica - jak to jest z ich hodowlą ??
Słyszałem, że człowiek ma tylko 5 min na podanie surowica oby przeżyć, słyszałem tez że te węże mają zróżnicowane temteramenty. Jednego dnia pozwalają nawet brać się na ręce (słyszałem że niektórzy sobie na to pozwalają, ale nie wiem czy to ploty czy prawda) a innego dnia nie można nawet podejść do terra tego samego osobnika który wczoraj był łagodny jak baranek. Jak to jest z surowicą na ich jad - droga to zabawa, do dostania w naszym kraju ??
No i czy hodowla przysparza wielu trudności?? Pomijając to że to w końcu jadus, ale chodzi mi o warunki w jakich powinien być trzymany. No i na koniec, czy taki laik jak ja mógłby sobie taką piękność sprawić??
Pewne doświadczenie z gadami mam ale z jadusami w ogóle. Jestem dość odpowiedzialną osobą w końcu mam już 27 lat :/ Ale z jadem żartów nie ma

P.S. Przy okazji proszę o odpowiedź mi na te same pytania ale dotyczące kolejnego przepięknego węża jakim jest Cerastes cerastes

Dziękuje i proszę o wyrozumiałość
Thonny jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-22-2008, 19:04   #2
Grzegorz Porowiński
Administrator
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Domyślnie

Cytat:
Napisał Thonny Zobacz post
Słyszałem, że człowiek ma tylko 5 min na podanie surowica oby przeżyć
To akurat można włożyć między bajki. Owszem śmierć po ukąszeniu następuje szybko ale nie jest to kwestia 5 minut...


Cytat:
Napisał Thonny Zobacz post
słyszałem tez że te węże mają zróżnicowane temteramenty. Jednego dnia pozwalają nawet brać się na ręce (słyszałem że niektórzy sobie na to pozwalają, ale nie wiem czy to ploty czy prawda) a innego dnia nie można nawet podejść do terra tego samego osobnika który wczoraj był łagodny jak baranek.
To prawda B.g to bardzo specyficzny wąż, które dość rzadko pokazuje na co go w 100% stać. To jest właśnie jeden z powodów, w związku z którym jest on taki niebezpieczny. W Stanach wielu hodowców przestrzega przed tym wężem, właśnie ze względu na zdradliwość, która zakamuflowana stosunkowo ospałym charakterem tego węża może doprowadzić do wypadku. Ciekawostką jest fakt iż zakopana, odpoczywająca, bądź nawet polująca gabonica bardzo mocno spręża się we własnym ciele. Wydaje się być przez to o wiele mniejsza niż jest w rzeczywistości, gdyż kręgosłup biegnie wewnątrz ciała zygzakiem dając w ten sposób wężowi ogromną siłę wybicia i niezwykły zasięg, o czym większość hodowców niestety zapomina i co gorsza lekceważy Tak jak przy wężu młodym jest to jeszcze w miarę do opanowania, tak przy podrostkach, a w szczególności osobnikach dorosłych może stać się prawdziwym problemem. Dorosła Bitis gabonica rhinoceros (większy podgatunek od Bitis gabonica gabonica) może sięgać 2 metrów i aż 8 kg wagi przy obwodzie ciała nawet do 40cm! Wyobraź teraz sobie, że jeśli taki wąż zaatakuję z olbrzymią prędkością cały ciałem, to jest naprawdę problem. Dodatkowo należy nadmienić iż ma on niesamowite umiejętności w strzelaniu w każdym kierunku, TAKŻE ZA SIEBIE!

Nadmieniając jeszcze do łapania na ręce. Fakt, gabonica miewa czasem tak, że nie przejawia agresji ale NIGDY NIE MOŻESZ MIEĆ 100% PEWNOŚCI, ŻE NIE ZAATAKUJE. Jeśli natomiast zaatakuje i ciało znajdzie się w zasięgu jej strzału to możesz być na 1000% pewien, że trafi. Jest to postawa skrajnie nieodpowiedzialna i całkowicie ją potępiam. Nie po to się trzyma jadowite węże by nimi bezmyślnie szpanować... Podobnie jak fakt, tailingu (podnoszenia za ogon), nawet przy użyciu dodatkowego sprzętu. Mało kto wie, że wąż ten potrafi bez problemu wybić sie do ręki, nawet z pełnego zwisu, o czym wielokrotnie przypomina sie na zachodzie.

Cytat:
Napisał Thonny Zobacz post
Jak to jest z surowicą na ich jad - droga to zabawa, do dostania w naszym kraju ??
No i czy hodowla przysparza wielu trudności?? Pomijając to że to w końcu jadus, ale chodzi mi o warunki w jakich powinien być trzymany. No i na koniec, czy taki laik jak ja mógłby sobie taką piękność sprawić??
Pewne doświadczenie z gadami mam ale z jadusami w ogóle. Jestem dość odpowiedzialną osobą w końcu mam już 27 lat :/ Ale z jadem żartów nie ma
W naszym kraju nie dostaniesz surowicy na ich jad. Dodatkowo jeśli zostaniesz ukąszony i bedziesz nawet ją miał, bo zainwestujesz z własnej kieszeni, to pozostaje Ci jeszcze modlić się, że jakiś lekarz zechce Ci ją podać. Surowice nie znajdują się w spisach leków polskich(wyłączając surowice na jad Vipera berus), stąd lekarz teoretycznie nie może jej podać. Wyjątkiem są sytuacje zagrożenia życia człowieka, wtedy lekarz mógłby podać ten lek o ile znajduje się on w spisach leków innych państw. Jednak zakładam, że procedura mogłaby być na tyle długa, że byłoby już za późno. Stąd hodowla powinna podlegać szczególnym obostrzeniom, przymusowej rejestracji i wykupieniom licencji na ich hodowlę. Nikomu nie polecam węży jadowitych do trzymania w prywatnych hodowlach. Jeśli zdecydujesz się to robisz to na własną odpowiedzialność i zapamiętaj, że jeśli dojdzie do wypadku to w zasadzie nie masz specjalnie co liczyć na pomoc medyczną, bo mimo wielkich chęci nie będą Cię w stanie uratować. Wyjątkiem jest fakt, gdy będziesz miał jakieś piekielne szczęści i dostaniesz suche ukąszenie ale na to nigdy nie licz. Ostatni aspekt to zabezpieczenie zwierząt w zbiornikach. Pamiętaj, że jesteś odpowiedzialny nie tylko za swoje zycie ale i innych. Dlatego trzeba z wszystkich sił dokładać wszelkich starań aby wąż NIGDY nie miał możliwość opuścić pomieszczenia hodowlanego i do tego każdy powinien dążyć.

Na koniec dodam, co innego trzymać od tak po prostu węża, a co innego jak się rozchoruje i trzeba będzie przy nim coś zrobić... Z tym też musisz się liczyć - co zrobisz, jeśli np. z czasem od walnięcia w szybę dostanie gnilca pyska i będziesz musiał jej przeprowadzać jakieś zabiegi na otwartym pysku? (Jako ciekawostkę można dodać, że u dorosłych osobników zęby jadowe mogą sięgać aż 5cm!)


Na koniec przeczytaj opis:
http://www.jadowite.org/index.php?op...=114&Itemid=35

oraz zobacz na co ją stać
http://pl.youtube.com/watch?v=cpE8upWeUGc

Zdjęcie z wyników wyszukiwania google:

http://zoltantakacs.com/zt/im/scan/e...32430_h340.jpg
Grzegorz Porowiński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-22-2008, 20:23   #3
Thonny
nowo zarejestrowany
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Wiek: 37
Domyślnie

Dziękuje Ci Grzegorzu za profesjonalne słowa wyjaśnienia
A jak to się ma do Cerastes cerastes ?? Jest równie nieobliczalna ??
Thonny jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-22-2008, 22:00   #4
Michał Więsyk
Administrator
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Lublin
Wiek: 32
Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do Michał Więsyk
Domyślnie

Cytat:
oraz zobacz na co ją stać
http://pl.youtube.com/watch?v=cpE8upWeUGc
Impressive. Most impressive. You have controlled your fear. Now, release your anger. Only your hatred can destroy me.

Do połowy filmiku miałem wrażenie, że koleś próbuje wyciągnąć z głębi pojemnika Darth Vader'a, wiec tak jakos mi sie skojarzyło.

Cytat:
A jak to się ma do Cerastes cerastes ?? Jest równie nieobliczalna ??
Trudno wymieniać gatunki węży, jeden po drugim, i pytać czy któryś z nich, chociaż jeden, jest "obliczalny". Z jadowitymi wężami jest tak, że nie możesz w żadnym wypadku pozwolić im się zbliżyć na nawet niewielką odległość. Wiadomo, że czasami przytrafiają się wyjątki, jednak powinny one być definitywną ostatecznością. I należy zrobić dosłownie wszystko, żeby unikać sytuacji, kiedy wąż ma pole do popisu, a przede wszystkim zasięg, aby zatopić swoje śliczne ząbki jadowe w naszym ciele. Niebawem na www.jadowite.org ukaże się ciekawy art. o herazjach dotyczacych manipulowania przy wężach jadowitych. Swoją drogą polecam całą resztę artów zwłaszcza z działu Bezpieczeństwo - tak na początek. Węże jadowite są ciekawymi zwierzętami, tylko należy sobie zadań jedno znaczące pytanie - Czy są aż tak ciekawe, aby ryzykować dla nich życie?

Miłej lektury serwisu życze
Michał Więsyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-23-2008, 15:52   #5
straszyk
bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Wiek: 71
Domyślnie Cały problem leży gdzieś indziej,a mianowicie

łatwiej wytłumaczyć pisemnie zasadę kija bejsbolowego niż poruszany temat. Z własnych doświadczeń z gadami jadowitymi(węże i helodermy) wiem, że nie można jedną miarą mierzyć trzech osobników np.vipera berus, mimo że są to np.trzy samice z tego samego miotu. Mowa o tzw. zachowaniu osobniczym .Nie potrafię przewidzieć każdego przypadku. Ideałem byłaby hodowla, do której dostęp miałby jedynie hodowca, a nie idioci,którzy pukaliby w szybę zachwyceni atakiem gada i rozbijaniem sobie łba o szybę,dlatego nie można na podstawie zachowania się gadów w ZOO mówić o zachowywaniu się całej populacji np.b.arietans.Moje gady nie płoszone przez nikogo nigdy nie miały porozbijanych pysków, co powoduje w rezultacie gnilec tkanki i paskudny wygląd. Inaczej zachowuje się gad głodny niż syty, w trakcie wylinki gad atakuje wszystko inaczej po wylince, z "jasnym" okiem .Gad hodowany w dużym terrarium prędzej schowa się niż zaatakuje(w naturze wąż atakuje jedynie np.nadepnięty-zużyty w ataku jad nie uzupełnia się natychmiast( o dziwo) "głupi" gad o tym wie.Gady mają wyczulony zmysły i np.nigdy nie włożyłem do terrarium świeżo umytej, w dodatku mydłem toaletowym Siedem Kwiatów ręki.Jeden z moich znajomych miał problem z atakującymi(kolego Grzegorzu,na miłość boską- nie strzelającymi) gadami,dopóki nie doszliśmy do wniosku,że głównym powodem był fakt,że przed wsunięciem do zbiornika haka wpierw mył go alkoholem( ten hak).Oczywiście początkujący hodowca z dumą prezentuje gada waląc w szybę-zobacz jaki wściekły,jakby tak uje....Dalej-łatwiej u nas kupić jadowitego gada niż surowicę na jego jad,za trimeresurusy canburiensis sprowadzone z Tajlandii zapłaciłem mniej niż za surowicę,nie pamiętam już ceny(w bahtach).Ponadto surowica ma swoją datę ważności,po terminie żaden lekarz surowicy nie poda.Wiadomym jest,że ogrody zoologiczne dysponują surowicą na jad posiadanych przez siebie gadów i w warunkach zagrożenia życia nie mogą odmówić użyczenia surowicy,ale co zrobić,jesli posiadamy jedynego w Polsce np.jasnooka kolumbijskiego.Lekarz nie ma prawa odmówic podania surowicy,ale wpierw wykonuje próbę,jeśli wypadnie ujemnie wtedy należy wolnio czołgac się w stronę najbliższego szpitala lub cmentarza,zależy,co bliżej.W Polsce surowicę na jad naszej v.berus można zamówić w aptece i apteka sprowadza taką surowicę,obowiązek posiadania surowicy mają te apteki,w rejonie k.tórych występuje v.berus(Bieszczady).Dodać należy,że zdecydowanie wolałbym wziąć udział w pogadance i odpowiadać na pytania.Reasumujć w czasie kilkunastoletniego zajmowania się gadami jadowitymi i pająkami zostałem raz ukąszony przez młodą v.berus podczas karmienia jej przymusowo oseskiem(potem doszedłem do wniosku,że prostsze i łatwiejsze jest karmienie małymi rybkami,kawałeczkami chudego mięsa(wołowina!!!),małymi żabkami.Taki wypadek przydarzył mi się jedyny raz,mimo że wykarmiłem około 30-40 sztuk.Po ukąszeniu miałem przez parę dni niedowład ręki,potem przeszło.Zdaję sobie sprawę z faktu,że gdybym zaapelował,aby hodowle zwierząt niebezpiecznych(pumy,grzechotniki) zaczynał tylko ktoś ,kto ma do tego warunki,predyspozycje fizyczne i umysłowe minął bym się z celem,bo wg powiedzenia Polak potrafi zostałbym tylko wyśmiany.Powodzenia.
straszyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-23-2008, 21:12   #6
Thonny
nowo zarejestrowany
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Wiek: 37
Domyślnie

Rozjaśniliście mi w głowie na tyle, że wiem iż sobie takiego gada nie sprawię :P
Wolę już zostać przy Boasach, choć moim marzeniem nadal pozostaje B.gaboinica to chyba tak pozostanie. Jednak P.reticulatus będzie moim następnym gadem w kolekcji, i chyba już (mam taką nadzieję ;P ) poprzestanę

Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość i wypowiedzi
Pozdro!!
Thonny jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-23-2008, 21:31   #7
Grzegorz Porowiński
Administrator
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Domyślnie

Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
Ideałem byłaby hodowla, do której dostęp miałby jedynie hodowca, a nie idioci,którzy pukaliby w szybę zachwyceni atakiem gada i rozbijaniem sobie łba o szybę,dlatego nie można na podstawie zachowania się gadów w ZOO mówić o zachowywaniu się całej populacji np.B.arietans.
To fakt, dobrze powiedziane. Prowokowanie zwierząt dalekie jest od prawdziwego celu ich trzymania. Prawdą jest również fakt iż różne osobniki posiadają różne temperamenty, a ich nastawienie do człowieka różnić się może nawet w ciągu doby. Jeśli chodzi o sterotypy to również bywa z nimi różnie, np. mój metrowy B.arietans jest spokojny i nie atakuje, choć z doświadczenia wielu hodowców z zachodu(którzy posiadają i mnożą te zwierzęta) wynika całkowicie inaczej.


Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
Gady mają wyczulony zmysły i np.nigdy nie włożyłem do terrarium świeżo umytej, w dodatku mydłem toaletowym Siedem Kwiatów ręki.
I tutaj mamy właśnie kolejny przykład różnic. Ja osobiście zawsze dezynfekuje haki przed użyciem specjalnymi środkami na spirytusie i takowe śmierdzące wkładam do terra i nigdy jak dotąd, żaden z moich gadów nie reagował na to.

Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
kolego Grzegorzu,na miłość boską- nie strzelającymi
OK, ujmując bardziej profesjonalnym językiem - kąsającymi.

Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
Ponadto surowica ma swoją datę ważności,po terminie żaden lekarz surowicy nie poda. Lekarz nie ma prawa odmówic podania surowicy,ale wpierw wykonuje próbę,jeśli wypadnie ujemnie wtedy należy wolnio czołgac się w stronę najbliższego szpitala lub cmentarza,zależy,co bliżej.
Zasada powinna być prosta, kończy się termin ważności surowicy zamawiasz nową. Nie tylko przeterminowanej surowicy lekarz Ci nie poda ale ogólnie w zasadzie żadnej oprócz tej na Vipera berus, która jest w spisie leków. To może wynikać jedynie z dobrej woli lekarza, który zaryzykuje i spróbuje Ci ją podać.

Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
Wiadomym jest,że ogrody zoologiczne dysponują surowicą na jad posiadanych przez siebie gadów i w warunkach zagrożenia życia nie mogą odmówić użyczenia surowicy,ale co zrobić,jesli posiadamy jedynego w Polsce np.jasnooka kolumbijskiego.
Z najnowszych informacji jakie uzyskałem wynika, że ogrody nie posiadają już teraz odpowiednich surowic. Jeśli nawet takowe są to nie wiem jak jest z terminem ważności, a co dopiero z ilością ampułek. Cześć ogrodów wychodzi już zupełnie z trzymania tych gadów, więc również nie inwestują w kolejne leki.


Cytat:
Napisał straszyk Zobacz post
Zdaję sobie sprawę z faktu,że gdybym zaapelował,aby hodowle zwierząt niebezpiecznych(pumy,grzechotniki) zaczynał tylko ktoś ,kto ma do tego warunki,predyspozycje fizyczne i umysłowe minął bym się z celem...
Nie prawda, to co mówisz powinno być wyznacznikiem i podstawą.
Grzegorz Porowiński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-23-2008, 23:35   #8
Maciej Pokrywka
Mosh pit viper
 
Avatar Maciej Pokrywka
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Złotoryja / Wrocław
Wiek: 29
Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do Maciej Pokrywka
Domyślnie

Witam,
Bardzo pozytywnie odebrałem poziom tej dyskusji. Wtrącę swoje trzy mało już znaczące grosze, bowiem Panowie wyżej wyczerpali temat niemal całkowicie - a przynajmniej mi w tej chwili do głowy nie przychodzi nic więcej niż:

Cytat:
Napisał Grzegorz Porowiński Zobacz post
OK, ujmując bardziej profesjonalnym językiem - kąsającymi.
Kąsać, a "strzelać" to nie to samo moim zdaniem. Atak, jak napisał Straszyk, to dla mnie również najodpowiedniejsze określenie. ;-P

Cytat:
Napisał Grzegorz Porowiński Zobacz post
Zasada powinna być prosta, kończy się termin ważności surowicy zamawiasz nową. Nie tylko przeterminowanej surowicy lekarz Ci nie poda ale ogólnie w zasadzie żadnej oprócz tej na Vipera berus, która jest w spisie leków. To może wynikać jedynie z dobrej woli lekarza, który zaryzykuje i spróbuje Ci ją podać.
Tutaj też bym się kłócił, może nie z Tobą Grześku, ale z postawą o której piszesz. Czy nie jest tak, że lekarz ma obowiązek udzielić jakiejkolwiek pomocy, jeżeli takowa jest potrzebna? To tak jakby odmówić resuscytacji osobie, która jej potrzebuje. Nigdy nie wiadomo czy się uda, ale co mamy do stracenia? Nie próbując zrobić testu/podać surowicy szanse na śmierć są bardzo wysokie (jeżeli mówimy tu o wężach pokroju Bitis gabonica). Więc jeszcze raz pytam - co mamy do stracenia? Gdybym to ja był lekarzem, nie zastanawiałbym się chyba chwili przed wykonaniem testu...

Aha. Czy w polskim spisie leków są surowice na inne jadowite węże (poza Vipera berus oczywiście), czy ich nie ma (jeżeli nie, to dlaczego, bo jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe)? Słyszałem, że jest lub była jakaś surowica na jad ammodytesów, ale nie wiem czy to nie jakaś, którą stosuję się również na V. berus, a ammodytes to tak przy okazji...

Pozdrawiam serdecznie, Maciek.
__________________
Pozdrawiam, Blaster.

Inhale the seed and spit out a million branches.
Maciej Pokrywka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-24-2008, 11:27   #9
Michał Więsyk
Administrator
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Lublin
Wiek: 32
Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do Michał Więsyk
Domyślnie

Cytat:
Napisał Maciej Pokrywka Zobacz post

Aha. Czy w polskim spisie leków są surowice na inne jadowite węże (poza Vipera berus oczywiście), czy ich nie ma (jeżeli nie, to dlaczego, bo jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe)? Słyszałem, że jest lub była jakaś surowica na jad ammodytesów, ale nie wiem czy to nie jakaś, którą stosuję się również na V. berus, a ammodytes to tak przy okazji...
Bardzo ciekawe pytanie, dzięki któremu podsunąłeś mi dobry pomysł.

Wiem, że istnieją surowice działające na jad żmijek europejskich - oczywiście w spisie polskich leków. Wiem też, że są surowice działające na jad żmij Europy, Afryki i Azji. Teraz pytanie - czy istnieją takie w spisie polskich leków? Postaram się sprawdzić dokładnie spis i dowiedzieć się jak to wygląda dokładnie.

Pozdrawiam
Michał Więsyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 07-24-2008, 19:19   #10
Grzegorz Porowiński
Administrator
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Domyślnie

Cytat:
Napisał Maciej Pokrywka Zobacz post
Czy nie jest tak, że lekarz ma obowiązek udzielić jakiejkolwiek pomocy, jeżeli takowa jest potrzebna? To tak jakby odmówić resuscytacji osobie, która jej potrzebuje. Nigdy nie wiadomo czy się uda, ale co mamy do stracenia? Nie próbując zrobić testu/podać surowicy szanse na śmierć są bardzo wysokie (jeżeli mówimy tu o wężach pokroju Bitis gabonica). Więc jeszcze raz pytam - co mamy do stracenia? Gdybym to ja był lekarzem, nie zastanawiałbym się chyba chwili przed wykonaniem testu...
Po pierwsze, lekarzowi teoretycznie nie wolno podać leku, ktory nie znajduje się w spisie leków. Ryzykuje podanie swoim stanowiskiem. Jeśli coś poszłoby nie tak istnieje prawdopodobieństwo, że źle się to dla niego skończy. Stąd lekarz próbę leczenia podejmie ale dozwolonymi mu środkami(leki antyhistaminowe, podnoszące/obniżające ciśniene, adrenalina w szczególnych wypadkach, dializy nerek, transfuzje krwi itd.). Dodatkowo z informacji które uzyskałem mało który lekarz wie, jak to w ogóle podać, bo wbrew pozorom nie jest to takie proste. Nie każdy wie, że najpierw musi być wykonana próba, a dopiero potem właściwe podawanie. Surowica musi być podawana w określonym tempie, przez określony czas i w odpowiednich odstępach pomiędzy dawkami. Skrajnie nieumiejętnie podana również może zabić.


Cytat:
Napisał Maciej Pokrywka Zobacz post
Czy w polskim spisie leków są surowice na inne jadowite węże (poza Vipera berus oczywiście), czy ich nie ma (jeżeli nie, to dlaczego, bo jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe)? Słyszałem, że jest lub była jakaś surowica na jad ammodytesów, ale nie wiem czy to nie jakaś, którą stosuję się również na V. berus, a ammodytes to tak przy okazji...
W spisie leków polskich znajduje sie napewno surowica Biomedu Immunoserum contra venena viperarum europaearum, jednak prawdę mowiąc nie mam 100% pewności, czy działa także na toksyny innych węży. Jest natomiast polivalentna surowica Ipser Europe Pasteur (Pasteur Vaccins Serums et Vaccins), która na pewno działa zarówno na berusa jak i na ammodytesa ale nie wiem czy jest u nas zaakceptowana. Nie ma w naszym spisie leków innych surowic, gdyż jak na razie największe zapotrzebowanie było właśnie na tą, natomiast wprowadzenie nowego leku jest dość złożone.

Także dobrze byłoby zrobić rozeznanie jakie surowice są w spisie i na jakie węże działa surowica z Biomedu.
Grzegorz Porowiński jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Ukąszenie w twarz przez Bitis gabonica Olek Lesica Węże jadowite 3 04-13-2014 00:26
co mu jest???;( marsel Węże 6 12-30-2008 19:19
Bitis gabonica Grzegorz Porowiński Zwierzęta 0 10-14-2008 23:23
Zwierzeta niebezpieczne -TVN tez jest z nami Marcin Kościuk Media 30 09-26-2008 14:22
B. gabonica pyszna na kolacje :) Grzegorz Porowiński Media 22 09-07-2008 12:13



Powered by vBulletin® Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
Design by HTWoRKS